Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2015

W listopadzie

„Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne. Niech się tłuką o ściany, szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciepła i samotności."
***
"Można leżeć na moście i patrzeć, jak przepływa pod nim woda. Albo biegać i brodzić w czerwonych botach po mokradłach. Albo zwinąć się w kłębek i przysłuchiwać się, jak deszcz pada na dach. Bardzo jest łatwo miło spędzać czas." 
Tove Jansson, "Dolina Muminków w listopadzie"

poniedziałek, 2 listopada 2015

Sikorka i jaszczurka

Śniłam kilka dni temu, że widzę śliczną sikorkę, która chce napić się wody, ale zamiast tego, cała do niej wpada. Widzę  jak się zanurza, woda jest zimna i tak jakby otacza tego ptaszka. Natychmiast zanurzam ręce i wyciągam skrzydlatego topielca i zastanawiam się jak szybko go ogrzać. Ptaszek był pięknie ubarwiony, przeważał żółty i błękit.
Wczoraj byłam z mężem za miastem. Rozpalił ognisko, a ja zbierałam owoce głogu i dzikiej róży. Pod jedną ze starych cegieł znalazł jaszczurkę. Spała zahibernowana. Jej oczy przysłaniała cieniutka błona, a funkcje życiowe spadły do minimum. Zwinięta ciasno i nieruchoma przypominała bardziej wyrzeźbione niż żywe zwierzę.

wtorek, 17 września 2013

Mgliście

Wraz z chłodem jesieni w duszy zaczyna pojawiać się nostalgia. Za czymś tęsknię i nie potrafię sama sobie odpowiedzieć za czym. Tak zawsze się dzieje o tej porze roku. Trochę jestem podobna do wędrownego ptaka, który w podnieceniu szykuje się do odlotu do ciepłych krajów. Tyle, że ja się nigdzie nie wybieram, a jednak czegoś pragnę, jakiejś zmiany. To jest niewyraźne, mgliste.
foto z ostatniej leśnej wędrówki w poszukiwaniu grzybów

niedziela, 7 października 2012

Wciągnięta przez jesienny real

Ciemno za oknem. Noc. Pada deszcz, a mieliśmy z mężem pojechać do lasu, albo gdzieś nad wodę. Rano się zobaczy co i jak. Lubię bardzo te wspólne wypady. Wciąga mnie taki jesienny real.  







niedziela, 2 października 2011

Jesień w pracy

Zaraz do łóżka czas, bo jutro wszak do pracy. A to jedno z miejsc, gdzie pracuję, czyli chodzę na spacery. Z dzieckiem oczywiście.  Z nami zaś przechadza się jesień. Czasem towarzyszy jej rudy kot.