Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 

niedziela, 30 czerwca 2013

Zakątek

Zrelaksowana. Mąż co prawda zapomniał namiotu i śpiwora i był na siebie o to zły, ale zabrał koce, materac i plandekę. Potraktowałam to jako przygodę. I nocleg z piątku na sobotę miałam pod gwiazdami.  Z  ogniskiem w tle.  
A to zdjęcia z tego zakątka, który od jakiegoś czasu stał mi się bardzo bliski. 

brzozy mnie urzekły

drzewa, niebo i woda

pan lub pani ważka

pan lub pani jaszczurka

pora na poranną kawę

nowy dzień




moje  magiczne miejsce

sobota, 8 czerwca 2013

Małe conieco

Och, już dzisiaj stało się wczoraj,
jutro już jest dziś, 
pora najwyższa do łóżka i spać.
Więc jeszcze tylko na dobranoc
małe conieco spalające kalorie:
http://www.youtube.com/watch?v=JGCsyshUU-A

piątek, 7 czerwca 2013

Rana

Sen sprzed kilkunastu dni:
śni mi się, że wzdłuż szyi miałam kiedyś ranę, teraz się goi, ale nie do końca. Widać takie wyraźne brązowo krwawe ślady. Rana musiała być głęboka. Organizm zareagował zaś tym, że w tym  miejscu pojawił się męski zarost. Mam gdzieś iść na spotkanie i golę te czarne grube włosy, widzę je wyraźnie. Jest mi ciężko, trudno. I przypominam sobie film o kobiecie która cierpiała z powodu męskiego zarostu. I że poradziła sobie z tym problemem, pierwszym krokiem była pomoc psychologa. 
P.S. Zaczęłam brać złożony lek homeopatyczny na równowagę hormonalną. Za kilka dni wyjeżdżam  na ustawienia rodzinne. I czeka mnie spotkanie z kimś kogo od kilku lat znam jedynie z wirtualnego świata. Cieszę się na to spotkanie.