Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włamywacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włamywacze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lutego 2022

Sen o włamywaczu

 Sen z początku tygodnia. Pamiętam, że wtedy w realu wiało i to mocno, nie mogłam zasnąć, dopiero koło drugiej to mi się udało. I zaraz potem ten sen, który na koniec  mnie silnie wybudził.

Sen o włamywaczu i trzecim oku

Jestem w innej części mieszkania, jak orientuję się, że ktoś bardzo podstępnie próbuje otworzyć cichaczem zamek u drzwi wyjściowych. Widzę dokładnie to co dzieje się na korytarzu przed drzwiami, jest tam mężczyzna, który majstruje przy zamku, ale tak by nikt go nie usłyszał. To dziwne, bo dla mojego postrzegania drzwi nie są żadna przeszkoda w widzeniu, natomiast ten mężczyzna nie wie kto jest w domu. Ja cicho podchodzę  i przekręcam powoli zamek jeszcze raz, ponieważ z reguły jest on przekręcony tylko raz a nie dwa. Czuję opór, to na skutek tego co robi ten włamywacz,  ale pokonuję ten opór i zamek jest przekręcony, a potem biorę w dłoń klamkę i robię taką zaporę z dłoni by nie można było ruszyć klamką. I znowu ten opór, bo ten ktoś próbuje klamkę nacisnąć. Ale ja na to nie pozwalam. 

Wtedy się budzę i orientuję się, że sen przyśnił mi się zaraz po zaśnięciu.

 Sen ostrzega, a jednocześnie informuje, że jest ktoś kto jest nieuczciwy wobec mnie, stosuje zakazane praktyki, ale ja nie dam się zaskoczyć. Jest w tym śnie delikatność moich dłoni połączona ze stanowczością. 



niedziela, 16 września 2018

Włamywacz-bandyta

W piątek kupowałam łańcuch do drzwi, bo taka myśl chodziła mi ostatnio po głowie by takie "urządzenie" zainstalować. I zaraz tej nocy miałam sen.
Ktoś włamuje się  i tylko ten łańcuch  chroni jeszcze moje mieszkanie przed intruzem. Tylko że to bandyta, wiem że chce mnie zabić. Zatem dzwonię z komórki na numer alarmowy, ale zanim przyjedzie pomoc to już będzie za późno. Zatem w śnie mam myśl,  że muszę działać inaczej i sama się obronić. Jest bardzo mało czasu, ale wystarczająco bym wzięła z szuflady największy nóż i gdy widzę dłoń napastnika koło łańcucha, tnę mocno nożem. Dwa palce w połowie odcięte lądują na dole, na progu. To okazuje się skutecznie hamuje zapędy bandyty. Budzę się i już wiem o co chodzi.

sobota, 21 września 2013

Włamywacze

Śniło mi się ostatnio, że do mojego mieszkania jakieś ktosie chcą się włamać. Prawie na całej wysokości drzwi były takie małe, okrągłe jasne zamki i niektóre z nich włamywacze próbowali otworzyć. Pilnowałam dzielnie tych drzwi przekręcając zamki, a wtedy zauważyłam, że zamaskowani mężczyźni chcą wykorzystać uchylone okno. Ujrzałam ciemną postać  i obudziłam się. Byłam już lekko zmarznięta, bo okno faktycznie było uchylone, a noc zimna. Momentalnie sen stał się dla mnie jasny: ci włamywacze to jakieś zarazki, zamki to mój układ immunologiczny, mieszkanie to mój organizm. Zamknęłam okno, dodatkowo przykryłam się kocem i chwaląc własną podświadomość, zasnęłam. Obudziłam się rześka, zdrowa i wypoczęta.

czwartek, 1 grudnia 2011

Uuuu...

Kto miał do czynienia z zamkniętą głową (zakutym łbem jak kto woli) to wie co to uuuu  znaczy (uuuudręka - zwłaszcza jak osoba bliska sercu). Powiedzieć sercu - zamknij się na uczucie, bo to uczucie cię zabija...? Czy też może iść na przeszkolenie do dobrego włamywacza?... 
http://www.youtube.com/watch?v=sLEXtPaPiY8&feature=related
...  to gdzie się mogę zaopatrzyć w porządny łom?  

niedziela, 25 września 2011

Z bólem, ale bez depresji

nigdy nie wiadomo co czeka za zakrętem brzmią słowa w spocie reklamowym hyundai... odnoszę wrażenie, że dotyczą mojego życia od jakiegoś czasu... tiaaa... tak w ogóle to przydałaby się inwentaryzacja nie tylko snów, ale też moich chorób... z resztą to w jakiejś mierze na to samo wychodzi, wszak sen i choroba to dążenie do snucia pewnej opowieści, której ja czy to nie chcę, czy też nie potrafię czasem zrozumieć...
a sen tej nocy:
jestem przed drzwiami wejściowymi do mieszkania,w którym jest ciemno a w tych ciemnościach czai się włamywacz, już wszedł, ale chce nie tylko obrabować mieszkanie, ale także napaść na gospodarza... chcę temu przeciwdziałać, wiedząc, że jedyna moje przewaga jest w tym, że rabuś się nie spodziewa, że o nim wiem...
Obudziłam się z pełną świadomością co oznacza sen, że to mieszkanie to moje ciało.. a ból był przeszywają i nieznośny. W końcu wysłałam esemesa o trzeciej w nocy do przyjaciółki czując, że mogę, że nie śpi... nie spała, oddzwoniła, poradziła... na tyle, że ból zelżał i mogłam usnąć, a rano syn zawiózł mnie na pogotowie, tam czekanie, w sumie żadnej pomocy, jedynie zastrzyki przeciwbólowe (nie skorzystałam mimo bólu, bo wolę wiedzieć jak mam się poruszać niż zagłuszyć przekaz i zrobić sobie krzywdę) i najważniejsze - wykluczenie tego czego najbardziej się bałam, a to spora ulga... no ale w sumie zawiedzenie, bo słowa: trzeba do ortopedy, a może lepiej do neurologa i może jeszcze w tym roku się pani uda dostać, to raczej beznadzieja...
i w końcu u mnie determinacja, że sama muszę sobie pomóc... Róża jedynie powiedziała, że moje ciało faktycznie wykorzystuje wszelkie możliwe mu sposoby by coś mi powiedzieć.. a ja nie kumam do końca o co w tym chodzi...   

Najśmieszniejsze jest zaś to, że od dwóch lat nie mam żadnych typowych objawów dla braku odporności; kataru, kaszlu, bólu gardła, dreszczy, nic z tych spraw, które kiedyś dręczyły mnie nagminnie...słowem choć   nigdy nie wiadomo co czeka za zakrętem, to wiadomo jedynie, że zaboli i to bardzo...
a właśnie... ustąpiły stany depresyjne, szukam rozwiązań,   jestem uparta:)
PS. Biorę Aconitum i Phytolaccę, które to leki homeopatyczne dość dobrze pomagają na bóle:) Dzięki Panie Hanneman*, dzięki przyjaciółko*