Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 

czwartek, 26 maja 2011

Sklerozie ja-mama mówię SIO

http://zapiskisnowe.blogspot.com/2010/11/mama-i-corka.html 
Tiaa... Myślę, że moja mama woli nie zadawać się z osobami, która według niej są "zarażone". Nawet jeśli taką osobą  byłoby własne dziecko. 
Obym NIGDY nie upodobniła się do niej. I NIGDY nie zapomniała jak to jest zostać wykluczonym. I że moje dzieci to odrębne istoty, nie są takie jak ja. A skleroza  w tych sprawach ma zakaz wstępu, po prostu SIO! 
A dzisiejszy dzień spędzam objadając się prezentem czyli tortem czekoladowym upieczony przez dzieciaki,  pycha. Na mikrofalówce czekają bilet do teatru na "Mayday", a na pulpicie mojego kompa znalazłam to:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz