Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 

sobota, 4 grudnia 2010

Dobranoc nad ranem

Wczoraj miałam wizytę u stomatolożki. Miała być to już ostatnia, tymczasem zostawiałam 80 złotych, a dostałam w zamian ból. Na wieczór całkiem się rozkołysał. Głowa aż do mdłości. Jest piąta rano, za cztery godziny zajęcia z informatyki. Zaraz się kładę jeszcze, a teraz małe delektowanie się tym, że ból przez noc zelżał. Jak to ona powiedziała? Że jak przestanie boleć, to można siódemkę już zaplombować. A jeśli nie? To co dalej? Nie wiem i boję się myśleć nad tym co.:(
Odkryłam piękne wiersze Agnieszki Petryji, stronka jest w ulubionych blogach obok. Tu zaś małe conieco, takie na osłodę:
Za mną będziesz szedł
za mną będziesz biegł
myląc ciągle krok
z tyłu tylko mrok

Ze mną będziesz biegł
ze mną będziesz szedł
aż po słońca kres
we mnie znajdziesz brzeg

 To ja tu jeszcze chyba powiem dobranoc:)... choć jest dziesięć po piątej. Ale za oknem mrok. Idę więc, a tu to, takie piękne:
Gdybym miała władzę nad słowami
gdyby słowa mnie słuchały
Może potrafiłabym powiedzieć Ci
jak bardzo
jak mocno
jak słodko

Ale słowa nieznośne
kryją się za zakrętem mego serca
I tylko słyszę śmiech dźwięczny - daleki

Nie słowami Ci powiem -
lecz pieszczotą
dotykiem rąk
zapachem
gestem
 

3 komentarze:

  1. Tu Jaga, Kingo założyłam nowego bloga to adres:
    http://jaga700-mojkochanypamietniczku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne wiersze... K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ząbek. Chyba też muszę się zmobilizować i nawiedzic swoją dentystkę.

    OdpowiedzUsuń