Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 

niedziela, 30 czerwca 2013

Zakątek

Zrelaksowana. Mąż co prawda zapomniał namiotu i śpiwora i był na siebie o to zły, ale zabrał koce, materac i plandekę. Potraktowałam to jako przygodę. I nocleg z piątku na sobotę miałam pod gwiazdami.  Z  ogniskiem w tle.  
A to zdjęcia z tego zakątka, który od jakiegoś czasu stał mi się bardzo bliski. 

brzozy mnie urzekły

drzewa, niebo i woda

pan lub pani ważka

pan lub pani jaszczurka

pora na poranną kawę

nowy dzień




moje  magiczne miejsce

3 komentarze:

  1. Cześć Kingo miło Cię znowu widzieć, zwłaszcza w tak pięknych okolicznościach przyrody. Twoje magiczne miejsce zasnute mgłą wygląda niczym Wyspa Kobiet z krainy Avalon. A zatem mamy tu panią jaszczurkę i panią ważkę. Pan mąż jest tutaj jedynym żeglarzem o imieniu Bran, jedynym mężczyzną który dotarł w to miejsce. Ty opiekunka wyspy i zbłąkany żeglarz. Do tego poranne mgły, bulgoczący czajnik na ogniu. Gwiazdy rozsypane pośród nocy. Wspaniały sen z którego nie trzeba się budzić.

    pozdrawiam serdecznie z mojej wyspy

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie to wygląda z tą nastrojową mgłą.
    Też chcę taki zakątek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Zenzo:) Wróciłam po tygodniu namiotowym z tego magicznego Avalon. Cudnie było. Pozdrawiam*
    Witaj Raincloud :). Zajrzałam do Twojego pełnego urokliwej porcelany zakątka. Też chcę taki:)

    OdpowiedzUsuń