Leczenie się ze współuzależnienia bardzo przypomina proces dojrzewania. 

czwartek, 6 stycznia 2011

Rozważania w Trzech Króli

Ostatnie dwa lata. Życie jako magik wyciąga dla mnie z cylindra króliki-niespodzianki. Uzbierały się trzy. Wszystkie bolesne.


Poprzedni rok i jeszcze poprzedni. Wpierw była lewa noga i narastający ból w kolanie. Nic w nim niby nie było, a przez prawie rok kuśtykałam. Masaże nie pomogły, zabiegi rehabilitacyjne - jeszcze gorzej. Trochę ulgę przynosiła homeopatia. Dopiero pomogła akupunktura i ustawienia Hellingera. Rozmowa z terapeutą. Mogłam w końcu normalnie chodzić. 
Potem był ząb. Bóóóól. Mogłam chodzi... po ścianach. W końcu zadziałał chirurg-dentysta i leży i w szkatułce jako pamiątka ósemka-sprawczyni udręki
Wczoraj na spacerze z małą wciągałam przez wąską furtkę wózek. W pewnym miejscu nie zauważyłam, że lód jak szklanka i zaliczyłam go. W chwili, gdy pomyślałam o pewnej sprawie dla mnie istotnej i że gotowa jestem podjąć radykalne kroki,  upadłam. Wieczorem pojechałam na pogotowie, ale ogromna liczba poszkodowanych ludzi skłębionych w poczekalni przeraziła mnie. Pięć godzin stania - nie dałabym rady. Przyjechaliśmy z mężem dziś rano. Od razu zostałem przyjęta. Czekać trzeba było jedynie na opis zdjęcia. Diagnoza: złamana kość ogonowa. Najlepiej leży mi się na brzuchu. Zatem zaczynam ten rok jako kobieta upadła...;)

2 komentarze:

  1. A też roczek zaczęłam od upadku na takiej właśnie szklance. Na szczęście zakończyło się potężnym sińcem na kolanie :) A poza tym.... hmmmmm...., króliczków z niespodziankami więcej niż ustawa przewiduje. Ale od terapeuty dowiedziałam się, że jestem wyjątkowo twarda. Choć do tej twardości jestem przymuszona tak naprawdę. Chciałabym wreszcie poczuć się miękką kobitką, móc sobie na to pozwolić. :)
    Pozdrowienia ciepłe i kuruj tę kosteczkę :)* E.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tiaaa... króliczków to faktycznie więcej:) ale miejmy nadzieję, że trafią się też te sympatyczne:)))
    Z kosteczką lepiej i znacznie-homeopatia, maść z żywokostu, wapno z ostryg z wit.D i zmiana myślenia na pewien temat:) wszystko razem i jest lepiej:) Życzę miłych króliczków Elu:)***

    OdpowiedzUsuń